Podróż do Rumunii #5 – motocykl, Braszów, psy, hamak

Czwarty dzień śmigania. Odwiedzamy małą wioseczkę z zamkiem (zamkniętym na… zamek :P ), na której drogach nagimnastykowałem się z moim Hyosungiem. Wspomnienie tego, i wielu innych problemów z dopasowaniem sprzętu do rodzaju podróży, opowiadam o procesie doboru nowego motocykla.
Braszów stał się moim ulubionym miejscem na ziemi jeszcze zanim go odwiedziłem tego dnia. Już sama nazwa przekonywała mnie, że mi się tam spodoba, i tak się stało :)
Wieczorem zaś zasnąłem po raz pierwszy w hamaku, na terenie górzystego sadu śliwkowego, należącego do pary starszych Niemców.

Obejrzyj tę nagrywkę na BitChute: https://www.bitchute.com/video/2lNLLuX2R9s

Facebook: https://facebook.com/motocyklizmanarcho
Minds: https://minds.com/Anarchomotocyklizm
Instagram: https://instagram.com/anarchomotocyklizm
Gab: https://gab.ai/Anarchomotocyklizm

Moja strona domowa: http://pitgm.pl

Wesprzyj tuning Skutocykla: https://paypal.me/PitGM